poniedziałek, 4 marca 2013

Tygodniowa pielęgnacja - 18 luty - 3 marzec 2013

Początek tygodnia mało ciekawy pod względem pielęgnacji, udało mi się zrobić olejowanie olejem słonecznikowym dopiero w piątek. Myję nadal Farmoną brzozową, bo nie kupiłam jeszcze nic łagodniejszego. Po umyciu nakładałam nową odżywkę Garniera oraz maskę Biovax dla przetłuszczających. Wyczerpałam też buteleczkę Jantaru. Skóra głowy mnie trochę swędzi i nadal mam lekki łupież, który zaczyna się sypać jak drapię i wydłubuję. Od niedzieli zaczęłam eksperyment z olejkiem łopianowym, który wtarłam w skalp na 30 minut. W tym samym czasie włosie potraktowałam serum zrobionym z mgiełki Farmony, oleju sezamowego i odżywki Joanny. A o suplementach to już zupełnie zapomniałam...
 
poniedziałek
OdżywkaJoanna Naturia miód i cytryna
skrzyp optima
MycieFarmona brzozowywiesiołek
OdżywkaBiovax dla przetłuszczających - na 15 minutinne
WcierkaJantar w mokry skalp


uwagi: coś nie tak... obciążyło mi włosy
wtorek
Odżywka
-
skrzyp optima
Mycie-wiesiołek
Odżywka-inne
Odżywka b/s
-

Wcierka


uwagi: szybko przetłuszczone, końcówki posklejane
środa
OdżywkaJoanna Naturia miód i cytrynaskrzyp optima
MycieFarmona brzozowywiesiołek
Odżywka
Garnier drożdże piwne i owoc granatu - na 10 minut
inne
WcierkaJantar w mokry skalp


uwagi: 
czwartek
Odżywka
-
skrzyp optima
Mycie-wiesiołek
Odżywka
-
inne
Wcierka-

Odżywka b/s-

uwagi:
piątek
Odżywka
skrzyp optima
Mycie
wiesiołek
Odżywka
inne

Olejna noc olej słonecznikowy


uwagi: 
sobota
Odżywkaolej słonecznikowyskrzyp optima-
MycieFarmona brzozowywiesiołek
OdżywkaGarnier drożdże piwne i owoc granatu - na 10 minutinne
WcierkaJantar w mokry skalp

uwagi:
niedziela
OlejOlejek łopianowy w skalp na 30 min.
skrzyp optima2 kapsułki
SerumOlej sezamowy+odżywka+mgiełka Farmony (1:1:1) - na długość włosów na 30 minut.wiesiołek3 kapsułki
MycieFarmona brzozowyinne1 x magnez
OdżywkaGarnier drożdże piwne i owoc granatu





uwagi: Olejek łopianowy na skalp i serum na włosy nałożone w tym samym czasie, przed myciem.


Na żółto - olejowanie, na czerwono - maska, na zielono - laminowanie

niedziela, 3 marca 2013

Moje odżywki - mini recenzje

Witam w niedzielę. Przygotowałam sobie spis zużytych przeze mnie odżywek. Nie będę przytaczać składu ani go tłumaczyć, takie informacje można znaleźć na mądrzejszych blogach, czy na wizażu. Zapisuję tylko moje wrażenia i doświadczenia.

1. Odżywki do spłukiwania


Joanna Z apteczki babuni - wzmacniająca dla włosów cienkich, delikatnych z skłonnością do wypadania

Zakupiona jeszcze przed włosomaniactwem w komplecie z szamponem, kiedy to zaczynałam się interesować stanem moich włosów, a właściwie ich nadmiernym wypadaniem. Niestety nie nauczona systematyczności używałam jej może raz w miesiącu. Nie wiem co powiedzieć o niej, nie lubiłam jej zbytnio, zapach ziołowy jakoś mnie zniechęcał. Kiedy rozpoczęło się moje włosomaniactwo zużyłam ją w pierwszej kolejności. W pierwszych próbach OMO służyła mi jako obie O ;) i sprawdziła się, bo po prostu moje włosy potrzebowały czegokolwiek. Raczej nie kupię ponownie, ale tylko przez moje uprzedzenie, a nie przez działanie czy właściwości, których tak na prawdę nie znam...

Garnier Naturalna Pielęgnacja [Ultra Doux], Odżywka do włosów zniszczonych `Awokado i masło karité`

Cena około 7 zł. To już był świadomy wybór po lekturze blogów włosomaniaczek. Najlepsza z mojej kolekcji odżywek. Pięknie pachnie i ma gęstą konsystencję, co ułatwia nakładanie. Włosy są po niej śliskie, lśniące, miękki i pachnące. Bardzo dobrze się rozczesują.  Nie zauważyłam dodatkowego przetłuszczenia włosów, choć nakładałam ją czasem jako maskę na całą głowę na 15-30 minut. Zdecydowanie mój faworyt. Obecnie testuję jej siostrę, a zapas innych czeka w kolejce.






Isana Hair Połysk jedwabiu

Bardzo słaba jak dla mnie. Kupiłam w Rossmannie z przeznaczeniem jako pierwsze O do metody OMO. I na tym się skończyło. Zapach kompletnie nie przypadł mi do gustu. Konsystencja nawet ok, dość gęsta i w miarę dobrze rozprowadzająca się na włosach. Do tego bardzo wydajna, miałam ją kilka miesięcy. Jakie efekty? Nie wiem. Ot sobie odżywka do mycia. Raczej nie kupię ponownie, może wypróbuję którąś z jej sióstr?

 








2. Odżywki bez spłukiwania

Joanna Naturia z miodem i cytryną b/s 

Zakupiona w  tesco za całe 3,99 zł. Nie doczytałam, że to odżywka bez spłukiwania...
Odżywka lekka i bardzo wodnita, co trochę mi przeszkadza w aplikacji. Próbowałam jej jako dodatek po OMO, jako drugie O. Teraz stosuję ją jako pierwsze O. Ciężko mi określić, nie jest zła, nie obciąża, ale czasami miałam wrażenie, że jak jej nie użyję to też nic się nie stanie. Dlatego też przestałam i zaczęłam wykorzystywać jako pierwsze O. Cena atrakcyjna więc możliwe, że kupię którąś z serii Naturia chociażby do mycia OMO.



Joanna, Z Apteczki Babuni, Balsam nawilżająco - regenerujący

Druga odżywka bez spłukiwania, którą kupiłam znowu przez przypadek. Również konsystencja lejąca i w dodatku za każdym razem wylewa mi się więcej produktu niż potrzebuję. Przy nakładaniu pieni się i włosy są białe, po odciśnięciu balsam się wchłania. A efekt? Muszę przyznać, że byłam zaskoczona. Włosy były grubsze i takie bardziej mięsiste oraz sztywniejsze. Kucyk nabierał objętości. Stosowałam  ją bez spłukiwania, zaraz po szamponie. Minusem jest fakt, że nie ułatwia rozczesywania tak jak odżywki d/s. 



źródło zdjęć: wizaz.pl oraz alejka.pl

poniedziałek, 25 lutego 2013

Tygodniowa pielęgnacja - 18-24 luty 2013

Kiepsko z tą moją pielęgnacją. W tygodniu umyłam włosy tylko 3 razy, choć wymagałyby częściej. Wypróbowałam nową odżywkę Garniera i trzeba przyznać, że jest bardzo fajna, jak jej poprzedniczka. O efektach na razie nie piszę, ale czuję, że będę zadowolona. Testuję też szampon Farmony brzozowy, zachwycił mnie zapachem, wyjątkowo pięknym jak na szampon ziołowy. Jako maski użyłam tym razem całej reszty Garniera Awokado i kariate i przytrzymałam w czasie kąpieli na 15 minut. Zrobiłam też krótkie olejowanie naftą. Żałuję, że nie wychodzi mi standardowe olejowanie włosów na więcej godzin, jakoś nie mogę się zorganizować w czasie. Muszę też przypilnować się z suplementami, widać, że i to w kratkę mi wyszło...
 
poniedziałek
OdżywkaJoanna Naturia miód i cytryna
skrzyp optima1 kapsułka
MycieFarmona brzozowywiesiołek1 kapsułka
OdżywkaGarnier Ultra Doux Awokado i masło karité - na 15 minutinne1x magnez
WcierkaJantar w mokry skalp


uwagi:
wtorek
Odżywka
-
skrzyp optima2 kapsułki
Mycie-wiesiołek2 kapsułki
Odżywka-inne1x magnez
Odżywka b/s
-

WcierkaJantar w mokry skalp


uwagi:
środa
OlejNafta kosmetyczna z olejkiem rycynowym - 10 min.skrzyp optima2 kapsułki
MycieFarmona brzozowywiesiołek2 kapsułki
Odżywka
Garnier drożdże piwne i owoc granatu
inne1x magnez
Wcierka-


uwagi: 
czwartek
Odżywka
-
skrzyp optima2 kapsułki
Mycie-wiesiołek2 kapsułki
Odżywka
-
inne1x magnez
Wcierka-

Odżywka b/s-

uwagi:
piątek
OdżywkaJoanna Naturia miód i cytrynaskrzyp optima1 kapsułka
MycieFarmona brzozowywiesiołek1kapsułka
Odżywka Garnier Ultra Doux Awokado i masło karitéinne1x magnez

WcierkaJantar w mokry skalp


uwagi: 
sobota
Odżywka
skrzyp optima-
Mycie
wiesiołek2 kapsułki
Odżywka
inne1x magnez
Wcierka


uwagi:
niedziela
Olej-
skrzyp optima-
Mycie-wiesiołek
Odżywka-inne
Wcierka-

Odżywka b/s-

uwagi:


Na żółto - olejowanie, na czerwono - maska, na zielono - laminowanie

poniedziałek, 18 lutego 2013

Powrót do pisania + zakupy

     Zaniedbałam się i trochę wstyd mi tu wracać. Pielęgnacja włosów zeszła na drugi plan, a pisanie bloga jeszcze dalej... Ostatnio jednak poczułam, że bez pisania nie dam rady wytrwać w walce o piękne i długie włosy. Coraz częściej zapominam o olejowaniu, oszukiwałam metodę OMO, kładłam się spać z mokrymi włosami czy nawet z nierozczesanymi... Znowu pojawia się łupież i skóra głowy mnie swędzi. Zdarza mi się przetłuścić skórę o jeden dzień za długo,  co pewnie ma też odzwierciedlenie w problemie z łupieżem. Akcja zapuszczania włosów się skończyła, skończyła się moja motywacja...

     Jednym słowem muszę wziąć się w garść i wygospodarować czas na uzupełnianie tabelki z tygodniową pielęgnacją. Dzięki niej bardziej kontrolowałam to co działo się na mojej głowie. Spróbuję też częściej pisać, może zacznę pisać jakieś mini recenzje, częściej robić sobie fotki?

     Na początek w ramach powrotu do włosomaniactwa wybrałam się na zakupy. Oto co nabyłam:

 Najpierw wstąpiłam do drogerii Natura, gdzie rzuciły mi się o oczy produkty, które widuję na blogach. I choć nie pamiętałam recenzji na ich temat postanowiłam zaryzykować. Kupiłam:
  • Olejek łopianowy z olejkiami z drzewa herbacianego i rozmarynem Green Pharmacy - cena 7,49 zł - z myślą o walce z łupieżem
  • Szampon brzozowy Farmona - cena 7,29 zł - nie udało mi się znaleźć nic bez SLS, wzięłam więc taki, do tymczasowego stosowania, w najbliższych dniach dokupię Babydream albo Facelle
  • Eliksir ziołowy Green Pharmacy - cena 5,99zł - wzmacniający, przeciw wypadaniu, bo zauważyłam, że znowu leci mi z głowy więcej włosów


Później weszłam do Carreforur, gdzie była promocja odżywek Garniera, kupiłam je po 5,99 zł  :) Zadowolona z Awokado i Kariate, które mi się kończy, postanowiłam wypróbować inne z tej serii. Padło na:
  • olejek arganowy i żurawina
  • cytryna i biała glinka
  • drożdże piwne i owoc granatu
Zastanawiam się teraz od czego zacząć :) Czytałam post u Anwen "Jak określić czy dany produkt nam służy"  i wiem, że nie powinnam wszystkiego wprowadzać na raz. Póki skończę (nieregularne) wcieranie Jantaru, po czym zacznę stosować olejek łopianowy. Wprowadzę również jedną z odżywek Garnier jako drugie O lub maskę (Biovax też mi się kończy). Po kilku myciach dopiero dodam Eliksir ziołowy w skalp (jak będę miała pewność, że olejek łopianowy nie robi mi krzywdy).

Cieszę się z zakupów jak dziecko, mam nadzieję, że zmotywuje mnie to do pielęgnacji włosów.
Jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?

niedziela, 17 lutego 2013

Podsumowanie akcji zapuszczania włosów

     Najwyższy czas napisać podsumowanie akcji zapuszczania włosów zorganizowanej przez frombodytohair z bloga Natural beauty especially for u .


Akcja trwała 3 miesiące. W tym czasie starałam się pielęgnować włosy i zabiegać o ich przyrost. W tym celu:
  • wcierałam wodę brzozową przez miesiąc
  • przez 2 miesiące brałam Skrzyp Optima, później piłam herbaty z skrzypopokrzywy
  • w styczniu zastąpiłam w/w olejem z wiesiołka, magnezem i Nurseą 
  • przez prawie 2 miesiące piłam po 1/3 kostki drożdży dziennie
  • w styczniu rozpoczęłam wcieranie Jantaru (niestety nieregularnie)
Poza tym:
  • stosowałam metodę OMO
  • do mycia używałam łagodnych szamponów: Babydream, Facelle, sporadycznie zwykłego z SLS i Czarnej rzepy z Malwy
  • próbowałam domowych metod pielęgnacji w czasie "Listopadowego Spa"
  • starałam się raz w tygodniu olejować włosy (przeważnie olej słonecznikowy lub krem BeBeauty)
  • starałam się raz w tygodniu nałożyć maskę z Biovax (lub jakąś domową)
  • próbowałam płukanek z: pokrzywy, macierzanki, wody z octem
  • próbowałam peelingu cukrowego i kawowego
  • wykonałam laminowanie żelatyną
  • próbowałam nafty kosmetycznej
Akcję rozpoczynałam z długością pasemka kontrolnego 32 cm. Po trzech miesiącach jest 37 cm, co oznacza 5 cm przyrostu. Dwa pierwsze miesiące dały przyrost po 1,5 cm, dopiero w trzecim było 2 cm (po 2 miesiącach drożdży).

No i najważniejsze - zdjęcia porównawcze:

przed akcją
po 3 miesiącach




















Szczerze powiedziawszy spodziewałam się większego efektu, szczególną nadzieję miałam w drożdżach. Myślę jednak, że jakiś efekt jest, wczoraj osoba, która mnie nie widziała 1,5 miesiąca zwróciła uwagę, że bardzo urosły mi włosy. Miło, że jest to zauważalne ;)
 
A jak Wasze efekty?

sobota, 9 lutego 2013

Aktualizacja włosów - styczeń 2013

     Jak ten czas leci... Obiecałam napisać aktualizację włosów i podsumowanie akcji zapuszczania włosów, jednak... jakoś tak czasu mi brakuje i rzadko tu zaglądam. Nawet nie skupiam się aż tak na pielęgnacji włosów, dlatego też dopadają mnie wyrzuty sumienia. Brakuje mi motywacji chyba. A może to tylko kwestia zorganizowania czasu wolnego? Muszę nad tym popracować.

W styczniu:
  • nadal starałam się myć włosy metodą OMO, choć zdarzyło mi się umyć je tylko szamponem, bo
  • skończyła mi się odżywka Isana Połysk jedwabiu, próbuję teraz Joanny Naturia z miodem i cytryną wykorzystać do roli pierwszego O w metodzie OMO
  • jako drugie O nakładam odżywkę d/s Garnier Ultra Doux Awokado i masło karité bądź Joannę z Apteczki Babuni ekstrakt z miodu i proteiny mleczne
  • maskę Biovaxu nakładałam raz w tygodniu, tylko na długość, mam wrażenie, że włosy zaczęły mi się bardziej przetłuszczać
  • olejowanie nie wychodziło mi zbyt dobrze... postanowienie, że nałożę olej raz w tygodniu niestety mi nie wychodzi, nałożyłam chyba raz olej słonecznikowy i raz krem BeBeauty
  • najczęściej myłam włosy płynem Facelle, jednak właśnie mi się kończy, zaczęłam częściej sięgać po Malwę Czarna Rzepa
  • wykonałam raz laminowanie żelatyną, nie było już takich efektów jak za pierwszym razem
  • spróbowałam Nafty kosmetycznej, byłam zadowolona z efektu
  • pojawił się ponownie łupież i czasem swędzi mnie skóra
  • wypróbowałam peeling kawowy, przyjemny zabieg
  • stosuję odżywkę Jantar, jednak nie tak często jak powinnam, bo tylko po umyciu, w mokry skalp
  • zakończyłam przygodę z piciem drożdży
  • przestałam również systematycznie pić skrzyp z pokrzywą, wypiję czasem sporadycznie
  • łykam z kolei olej z wiesiołka, magnez i Nurseę (+ Sinulan na zatoki)

Pomiar pasemka kontrolnego wykazał +2 cm (37 cm). Jest lepiej niż miesiąc temu, może drożdże dały w końcu efekt? Włosy po laminowaniu żelatyną wyglądają tak:

Nie wiem dlaczego, ale porównując zdjęcia nie widać w ogóle przyrostu. Pomiar pasemka jednak pokazał +2cm. Nie rozumiem, może inaczej głowę przechyliłam?


Widać różnicę w wyglądzie moich końcówek. Aktualne zdjęcie jest wykonane po laminowaniu, w styczniu po masce, wydają się bardziej grubsze i zdrowsze. Hmm...

Muszę się zabrać za dokładniejszą pielęgnację, zrobić coś z tym powracającym łupieżem i swędzeniem, mam też wrażenie, że skóra się bardziej przetłuszcza i włosy więcej wypadają. Może jednak wpływ odstawienia Skrzypu? Po drożdżach miałam niesamowity wysyp trądziku, póki co nie zamierzam wracać do picia drożdży.

Polecicie mi coś na łupież i swędzenie?
Pozdrawiam zaglądających.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Chwilowa przerwa, refleksje...

     Nie było mnie trochę czasu. Prawie wcale nie zaglądałam do włosomaniaczek. Nie odwiedzałam też własnego blogera by zapisywać tygodniową pielęgnację... W sumie to nie było co pisać, nie starałam się zbytnio. Nie zrobiłam olejowania ani maski raz w tygodniu, nie przykładam się do wcierek ani odżywek, zdarzyło mi się iść spać w nierozczesanych i mokrych włosach. W sumie nie wiem co się dzieje, włosomaniactwo zeszło na drugi plan... Niestety. Praca zajęła mnie do reszty.
    
Pocieszające jest to, że rozwijam się w innych kierunkach. Coraz więcej ogarniam spraw w pracy, kończę słuchanie "Potęgi podświadomości" i zmieniam nastawienie do siebie i otaczającego mnie świata. Staram się myśleć pozytywnie, wykonywać ćwiczenia zawarte w książce. Trudne to, ale warto. Będę walczyć o siebie i swoje zdrowie psychiczne. Udało mi się wciągnąć w ten temat kilka osób, więc otaczają mnie coraz bardziej pozytywni ludzie. Zmieniam się ja i zmienia się mój świat. Na lepsze.


     Jutro postaram się podsumować miesiąc, wkleić fotki, które nie wyszły rewelacyjnie i napisać notkę o zakończeniu akcji zapuszczania włosów. Muszę się tylko bardziej zmobilizować.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających.

Link Within

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...